Stowarzyszenie Pro Mundi

Cel zbiórki:

Wsparcie leczenia i rehabilitacji Michała Ligockiego

Zebraliśmy już:

czyli metrów Dobra!




O organizacji


Żory. Miasto w południowej Polsce. Kilka kościołów, Klub Kultury, parę bibliotek, jedno kino. Do tego kilka zabytków z przełomu wieków, głównie XIX – wiecznej architektury. Ludzie żyją tu spokojnie, podobno większość mieszkańców czynnie uprawia sport, tak w każdym razie głosi lokalna fama, i pewnie coś jest na rzeczy, bo klubów sportowych w Żorach nie brakuje.


Do niedawna jeszcze, Michał także uprawiał sport. Ale to już przeszłość. Dziś nie gra już w piłkę. Nie biega. Ma przerwany rdzeń kręgowy, tak w każdym razie twierdzą lekarze, choć on sam ciągle nie może, a raczej nie chce w to uwierzyć.


Z tamtego, feralnego dnia, kiedy spadł z drzewa pamięta niewiele. Jakieś okruchy, strzępy zaledwie. Wstał, jak zawsze, bardzo wcześnie. Zrobił dzieciakom śniadanie do szkoły, napił się mocnej, czarnej kawy. Przed wyjściem do pracy pocałował jeszcze żonę w czoło, obudziła się, życzyła mu spokojnego dnia, choć wiedziała, że taki nie będzie; od kilku dni trwały wycinki, drwale, tacy jak on, mieli pełne ręce roboty.


Zanim wspiął się na drzewo zdążył jeszcze zaprosić kolegów na urodzinową imprezę. Zupełnie nie czuł na karku zbliżającej się wielkimi krokami czterdziestki, przeciwnie, miał wrażenie, że jest w najlepszej formie od lat. Nałożył na oczy okulary ochronne, włączył piłę. O tym co wydarzyło się później dowiedział się dopiero w szpitalu. Tam też poinformowano go, że przestał być drwalem i że od teraz będzie tetraplegikiem.


Tetraplegik to w żargonie medycznym osoba z porażeniem czterokończynowym. Według profesora Jerzego Kiwerskiego z Akademii Medycznej w Warszawie: „Najczęściej zdarzają się porażenia na wysokości szóstego kręgu szyjnego, wówczas pacjent zachowuje kontrolę nad mięśniami odwodzącymi ramiona, czy zginaczami łokcia. I może wykonywać minimalne ruchy ramionami.”


Ponad połowa urazów kręgosłupa powstaje podczas wypadków komunikacyjnych, na drugiej pozycji znajdują się upadki z wysokości ( W Polsce to właśnie upadki z wysokości stanowią najczęstszą przyczynę - ponad 50% wszystkich urazów rdzenia kręgowego ) na trzeciej: urazy sportowe. Wszystkie, trafiające na oddziały intensywnej opieki medycznej ofiary wypadków boją się tego właśnie słowa jak ognia; tetraplegik to najcięższy wyrok, dla przeważającej większości pacjentów oznaczający, jak sami mówią, „dożywocie” a ściślej: dożywotni paraliż, niepełnosprawność, w najlepszym wypadku, wózek inwalidzki.


Trochę trwało zanim Michał uporał się z szokiem i następującą zaraz po nim depresją. Świat jaki dotąd znał, zniknął, skurczył się do czterech ścian, ograniczył do kilku wegetatywnych funkcji życiowych. Michał nie był jednak „miejskim drwalem” z okładek hipsterskich magazynów ale tym prawdziwym, twardym, takim który nie poddaje się bez walki. Jest ojcem trójki wspaniałych dzieci, mężem Renaty która wspiera go całą sobą. Ma dla kogo żyć i wie, że musi być silny, że musi za wszelką cenę przetrwać, dla nich, dla siebie…


Specjaliści orzekli, że tylko zaawansowana, a przez to bardzo kosztowna rehabilitacja ( około 120 tys. zł ) może przywrócić Michałowi częściową sprawność rąk. To pierwszy i w tej chwili najważniejszy cel Michała. Jego spełnienie pozwoli mu nie tylko na odrobinę samodzielności ale także zwiększy jego szanse na rynku pracy – w tej chwili sytuacja Michała i jego rodziny jest dramatyczna. Pomoc przyjaciół, bliższej i dalszej rodziny z trudem wystarcza na podstawowe rzeczy, nie mówiąc już o rehabilitacji która w chwili obecnej jest niewystarczająca. Kolejne cele to walka o dalszą sprawność, poszukiwanie specjalistów którzy zechcą mu pomóc. Na świecie znane są przypadki powrotów do częściowej sprawności pacjentów którzy poddani procedurom neurochirurgicznym, wszczepieniu „inteligentnych” implantów mogą prowadzić aktywne życie.


Chcesz pomóc Michałowi? Nie zwlekaj! Aby rehabilitacja i dalsze jego leczenie przyniosły zamierzony efekt konieczne jest natychmiastowe działanie. Zostało niewiele czasu. Pomóż nam pomóc Michałowi, liczy się, dosłownie, każda złotówka!


[gallery columns="1" size="medium" ids="17335,17336,17337,17338"]

 

 
Stowarzyszenie Pro Mundi działa od 2001 roku wspierając swym doświadczeniem wszystkich tych co potrzebowali pomocy.

Zawsze stawialiśmy sobie za cel wsparcie osób potrzebujących w głównej mierze niepełnosprawnych. w 2017 Stowarzyszenie uruchomiło sklep charytatywny aby jeszcze lepiej pozyskiwać środki na wsparcie podopiecznych. Dodatkowo w trakcie uczestnictwa w różnego rodzaju miejskich imprezach udostępniamy atrakcje dla odwiedzających pozyskując w ten sposób dodatkowe środki.

X

Darczyńcy

Nr
Darczyńca
Kwota
Data
Pieniądze dla

Aktualności

Zobacz hymn kampanii